Martin Stasik już powstańcie w Mistrzostwach Europy

Martin Stasik, zawodnik LKS „Budowlani – Całus” Nowy Tomyśl w Mistrzostwach Europy Juniorów do lat 17, zajął dziewiąte miejsce w rywalizacji kategorii wagowej do 62 kg. Mimo dalszej pozycji, od tych do których nas Martin przyzwyczaił (przypominamy, że to dwukrotny medalista mistrzostw Europy do lat 15 i srebrny medalista tych mistrzostw do lat 17), jego start można uważać za całkiem udany. Zapytaliśmy trenera Marcina Lampe, który jako asystent trenera kadry narodowej, jest z naszymi zawodnikami w Mediolanie, o szczegóły startu Martina. Oto co nam powiedział:

Nasi zawodnicy Martin Satsik i Szymon Lisiak z Trenerem Marcinem Lampe


Rywalizacja w tym roku była w tej kategorii wagowej na bardzo wysokim poziomie. Na przykład Włoch, który został mistrzem Europy w ostatnim podejściu atakował rekord starego kontynentu w podrzucie. Rekordu nie udało mu się pobić, ale wynik 261 kg w dwuboju i tak jest wyśmienity. Jeśli chodzi o Martina to rwanie zaczęliśmy od 105 kg i ten ciężar został zaliczony. Już w drugi podejściu przypuściliśmy atak na rekord życiowy, czyli 110 kg – niestety to podejście było spalone. Jednak w trzecim podejściu życiówka została pobita. Jestem przekonany, że gdyby Martin zaliczył ten ciężar w drugim podejściu, to pewnie dołożylibyśmy do trzeciego dwa, może nawet trzy kilogramy, a taki wynik byłby dobrą pozycją wyjściową do walki w podrzucie, a tym samym w całej rywalizacji. Po rwaniu Stasik był ósmy, ale do trzeciego miejsca brakowało mu tylko sześciu kilogramów. Podrzut zaczęliśmy rownież wysoko bo od 135 kg, które zostało zaliczone. Niestety drugie podejście, tak jak w rwaniu, do 140 kg było spalone. Wtedy stwierdziliśmy, że w tej sytuacji nie jest ważne czy będzie to dziewiąte czy na przykład szóste miejsce, i że nie pozostało nam nic innego, jak ryzykować i atakować trzecie miejsce w podrzucie, co łączyło się również z pobiciem rekordu Polski w podrzucie i dwuboju. Na sztandze było 143 kg i naprawdę niewiele zabrakło”.
Oczywiście Martin Stasik, przyzwyczaił nas do tego, że w ważnych zawodach plasuje się wsród najlepszych, jednak patrząc na to, że pobił rekord życiowy w rwaniu oraz to, że atakował w podrzucie rekord Polski, nie można powiedzieć, że start był nieudany.

Martin i Szymon na którego start czekamy z niecierpliwością przypominamy - w sobotę 28 lipca o godzinie 12.00

dodano: 25.07.2018

KOMENTARZE (0)

Ładowanie w toku...

SPONSORZY STRATEGICZNI

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

MEDIA