LKS BUDOWLANI TNT

Szymon Lisiak czwartym zawodnikiem w Europie z tytułem wicemistrza w boju rwania

Po starcie Martina Stasika, nowotomyskim kibicom ciężarów pozostało czekanie na start drugiego zawodnika LKS „Budowlani – Całus” Nowy Tomyśl - Szymona Lisiaka, który rywalizacjach w kategorii wagowej + 94 kg, wsród piętnastolatków. Szymon rozpoczął rwanie od 105 kg i z tym ciężarem poradziła sobie bez problemów. Drugie podejście do 110 kg, rownież zostało przez niego zaliczone.

 

 

W trzecim podejściu trenerzy zaordynowali na sztangę 113 kg – niestety tego podejścia Szymon nie zaliczył. Jednak wyrwane 110 kg dało mu drugie miejsce w rywalizacji i mały srebrny medal za bój rwania. W podrzucie większość rywali Szymona (oprócz zawodnika z Czech, który wygrywał z dużą powagą) zaczynali rwanie o kilka kilogramów więcej niż Szymon, ponieważ chcąc walczyć o medale musieli gonić naszego zawodnika. Byli to Bułgar (6 kg starty), Łotysz (5 kg straty) i Fin (4 kg straty). Nasz zawodnik w pierwszym podejściu zaliczył 125 kg. Konkurenci po pierwszych podejściach zbliżyli się do Szymona i wiadomo już było, że walka o medal w dwuboju będzie bardzo zażarta. Drugie podejście nowotomyślanina do 130 kg, rownież zostało zaliczone. Trener Marcin Lampe, już po zawodach w telefonicznej rozmowie powiedział nam, że patrząc na konkurentów i tabele wyników, wszyscy w polskiej ekipie byli przekonani, że podrzucenie 132 kg, wystarczy na zdobycie medalu w dwuboju. Do takiego właśnie ciężaru podszedł w swoim ostatnim podejściu w zawodach Szymon. Ciężarowi dał radę, niestety sędziowie dopatrzyli się błędu – tak zwanego docisku i nie zaliczyli zawodnikowi podejścia. W tym momencie Szymon mógł jeszcze liczyć nawet na wicemistrzostwo Europy. Jednak od tej chwili wszystko zależało już od podejść konkurentów. Zawodnik z Finlandii pokonał ciężar 135 kg, wyprzedzając Szymona o jeden kilogram w dwuboju. Jeszcze wtedy Lisiak plasował się na ostatnim miejscu podium. Zostało podejście Bułgara, który po zaliczeniu 129 kg, w drugim podejściu nie dał rady sztandze o ciężarze 135 kg. W ostatniej próbie bułgarska ekipa postawiła wszystko na jedną kartę, atakując ciężar 138 kg, co dawałoby mu wicemistrzostwo. Niestety dla naszego zawodnika, Bułgar zaliczył ten ciężar.
Pozostało czwarte miejsce, jak mówią sportowcy – bardzo przez Mieciu nielubiane. Na osłodę nasz zawodnik odebrał srebrny medal za bój rwania. O ocenę startu Szymona Lisiaka zapytaliśmy Marcina Lampe: „Jestem bardzo zadowolony. Może zabrakło Szymonowi trochę doświadczenia i obycia na miedzynarodowych zawodach. Jednak, jako debiutant został czwartym zawodnikiem w Europie i ma tytuł wicemistrza Europy w rwaniu. Należy pamietać, ze ten zawodnik trenuje podnoszenie ciężarów dopiero półtora roku, więc jeśli będzie dobrze i wytrwale trenował, to jeszcze nie raz będzie reprezentował nasz kraj na miedzynarodowych zawodach, czego mu oczywiście bardzo życzę”.
W Nowym Tomyślu na zawodnika czekają z niecierpliwoscią rodzina i koledzy, którzy zapewne są z niego bardzo dumni. Wcześniej, już na lotnisku, został przywitany nasz „weteran” Martin Stasik, który wrócił z Mediolanu już piątek.

dodano: 28.07.2018

KOMENTARZE (0)

Ładowanie w toku...

SPONSORZY STRATEGICZNI

WSPÓŁPRACA

MEDIA