Prezes PZPC Szymon Kołecki wylicytowany na WOŚP w Nowym Tomyślu i Lwówku, oraz jego spojrzenie na organizację Indywidualnego Pucharu Polski Kobiet W Nowym Tomyślu

Na dzień przed rozpoczęciem Indywidualnego Pucharu Polski Kobiet w podnoszeniu ciężarów, 26. lutego, przyjechał do Nowego Tomyśla Prezes PZPC - Szymon Kołecki. Przyjechał nie po to, by doglądać przygotowań organizatorów zawodów. Powód jego wizyty swoją genezę ma w styczniu, a dokładnie podczas Finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Nowym Tomyślu i Lwówku. W tych miastach można było wylicytować osobiste spotkanie z Szymonem Kołeckim. W Nowym Tomyślu zwycięzcami byli Państwo Emilia i Michał Rościszewscy. Spotkanie odbyło sie w jednej z nowotomyskich restauracji. W obiedzie uczestniczyli też szefowie marketingu - PZPC, Izabela Kącka i LKS "Budowlani - Całus" Nowy Tomyśl, Robert Salwowski. Po wspólnym obiedzie, państwo Rościszewscy mogli jeszcze sami porozmawiać z Prezesem PZPC.

Państwo Emilia i Mateusz Rościszewscy z Szymonem Kołeckim

Zaraz potem Szymon Kołecki przejechał do Posadówka, gdzie miało się odbyć kolejne spotkanie, które to wylicytował Prezes Stowarzyszenie Integracji Społeczności Lokalnych "Wielkopomoc".

W tym miejscu mieści się też schronisko dla zwierząt. Dla ludzi, którzy są akurat teraz w ciężkiej sytuacji życiowej, spotkanie ze znanym sportowcem i działaczem było na pewno bardzo ważne. Przypominamy, że rok wcześniej taką wizytę w Posadówku złożył również jeden z lepiej znanych Polskich sportowców - Szymon Ziółkowski. Podopieczni stowarzyszenia, przygotowali pyszny, słodki poczęstunek i kiedy wszyscy usiedli do stołów, Szymon Kołecki zaczął odpowiadać na wiele pytań o przebieg kariery sportowej. Pytano o konkretne zawody, dietę jaką stosował i o to co robi teraz, po zakończeniu kariery sportowej. Okazało sie, że uczestnicy spotkania mają naprawdę dużą wiedzę na temat ciężarów, kariery Szymona Kołeckiego i w ogóle polskiego sportu.

Gospodarze i gość specjalny Szymon Kołecki

Na koniec zrobiono wspólne pamiątkowe zdjęcie, a większość z uczestników spotkania ustawiło się jeszcze w kolejce do indywidualnych zdjęć. Wszyscy zostali zaproszeni do Nowego Tomyśla na Indywidualny Puchar Polski Kobiet. Wiemy, że spora grupa podopiecznych schroniska skorzystała z zaproszenia i gorąco kibicowała startującym zawodniczkom.

Wspólne pamiątkowe zdjęcie

Szymon Kołecki z Prezesem stowarzyszenia "Wielkopomoc", Hieronimem Włodarczykiem

Po zakończeniu rywalizacji najlepszych sztangistek Polski, zadaliśmy kilka pytań Szymonowi Kołeckiemu.

- Panie Prezesie, Indywidualny Puchar Polski Kobiet, to ważna impreza w kalendarzu PZPC. Czy nie bał się Pan powierzyć organizację tej imprezy nowicjuszom?

- Nie nazwałbym ekipy "Budowlanych - Całus", nowicjuszami. Sam, kilka lat temu, byłem obecny na Mistrzostwach Polski LZS do lat 20 w Nowym Tomyślu. Pamiętam też wspaniałe mecze sztangistów, jakie kilkukrotnie organizowali. Poza tym Prezesem klubu jest Wice Prezes PZPC - Jerzy Nowak, który był ważnym ogniwem przygotowań mistrzostw świata seniorów (2013 rok) i juniorów (2015 rok), jakie odbywały się we Wrocławiu, oraz mistrzostw Europy juniorów (2014 rok) w Ciechanowie - nie było więc mowy o jakiejkolwiek obawie. Poza tym znam również dobrze innych działaczy z Nowego Tomyśla - ta ekipa wie co robi. To też jeden z powodów, dzięki któremu Nowy Tomyśl będzie we wrześniu organizatorem mistrzostw Europy Juniorów do lat 15 i 17.

- Czyli dobrze ocenia Pan organizację zawodów?

- PZPC każdemu klubowi, który organizuje tej rangi zawody przekazuje wszystkie wymogi i zalecenia, które należy spełnić czy wykonać. Nowotomyscy zawodnicy, bo wiem że wielu z nich pomagało przy organizacji i działacze bardzo dobrze wywiązali się z tych obowiązków. Dobrze, że jest również współpraca z samorządowcami. ostatnio dużo rozmawiałem ze Starostą nowotomyskim i wiem, że on również jest zadowolony z tej współpracy.

- Jak Pan ocenia atmosferę zawodów no i samych nowotomyskich kibiców?

- Czekałem na to pytanie (uśmiech). Ponieważ właśnie nowotomyscy kibice ciężarów, a widziałem ich w akcji już nie raz, byli jednym z argumentów, by właśnie w waszym mieście odbył się Indywidualny Puchar Polski Kobiet. To był chyba, jeśli chodzi o atmosferę i doping kibiców, najbardziej gorący Indywidualny Puchar Polski. Zresztą, jak podczas imprezy, przechodziłem koło komentujących zawody w telewizji, to słyszałem jak mówili dobre i ciepłe słowa o nowotomyskiej publiczności. Wcale się zresztą nie dziwię. Należało się to nowotomyślanom .

- W takim razie, czy było coś z czego pan nie był zadowolony?

- Dla mnie zawsze najważniejsi są zawodnicy, dlatego tez najbardziej zwracam uwagę na wyniki sportowe. Z tych do końca nie jestem zadowolony, bo chyba tylko Ola Michalska i Kasia Kraska pokonały swoje życiowe rekordy. Mówię tak, bo wiem, że dziewczyny mają o wiele większe możliwości. Zobaczymy jak pójdzie start na zbliżających się mistrzostwach Europy, do których zawodniczki się teraz przygotowują.

- Podsumowując , można powiedzieć, że działacze "Budowlanych - Całus" zdali organizacyjny egzamin przed mistrzostwami Europy juniorów do lat 15 i 17, które odbędą się we wrześniu w Nowym Tomyślu?

- Zdecydowanie tak! To będzie naprawdę duża impreza i wierzę w to, że przez te osiem dni znów nowotomyscy zawodnicy, działacze no i kibice pokażą klasę. Poza tym nowy obiekt, który przecież całkiem niedawno otworzyliśmy, jest zbudowany tak, że nie trzeba gigantycznej pracy by przygotować tak dużą imprezę, tak jak to nieraz jest w wielu miejscach w Polsce. Zapraszam już dzisiaj. Wystartuje mocna Polska ekipa, a z tego co wiem, również niektórzy młodzi sztangiści "Budowlanych - Całus", są klasyfikowani wśród pretendentów do medali. Będzie więc komu kibicować!

dodano: 02.03.2016

KOMENTARZE (0)

Ładowanie w toku...

SPONSORZY STRATEGICZNI

SPONSORZY

WSPÓŁPRACA

MEDIA